Czy jeden z największych szpitali w Małopolsce powinien zostać prywatną firmą? A może przekształcenie nie będzie kołem ratunkowym dla zadłużonej lecznicy, ale gwoździem do trumny? Czytamy w gazecie Polska - Gazeta Krakowska.
O przekształceniu Wojewódzkiego Szpitala im. Rydygiera mówi się co najmniej od pięciu lat. Zmieniają się koncepcje i projekty. Emocje jednak wciąż nie opadają.
Ten rok może stać się decydujący dla pacjentów i pracowników nowohuckiej placówki. Bo jesienią radni sejmiku wojewódzkiego zdecydują, czy Rydygier przestanie być placówką publiczną. Nieoficjalnie mówi się, że Krzysztof Kłos, szef Rydygiera i pomysłodawca całego zamieszania, może się nie martwić. Wojciech Kozak, wicemarszałek województwa, jest "za".
Wyjaśnijmy zatem, co ma się zmienić. Dzisiaj jest tak: nowohucka lecznica im. Rydygiera należy do samorządu województwa. Ma na swoim koncie aż 24 mln zł długu. Jest to potężny szpital, liczy 750 łóżek i 21 oddziałów.
Będzie tak: szpital stanie się spółką prawa handlowego. To oznacza, że nie trafi w prywatne ręce byle jakiego przedsiębiorcy, tylko 100 proc. udziałów będzie miał samorząd wojewódzki.
Rydygier jako spółka będzie mógł leczyć pacjentów bezpłatnie (na to pozwoli kontrakt z NFZ) i płatnie. Ci komercyjni chorzy zapełnią kasę nowo powstałej firmy. Zabiegi, badania będą przeprowadzane nie tylko przed południem, ale też i po południu.
Wydawałoby się, że dla zadłużonego szpitala lepszego rozwiązania być nie może.
A jednak w Rydygierze wrze. Jedni - jak dr Ryszard Nowak, ordynator neurologii - zacierają ręce i nie mogą się doczekać przekształcenia. Twierdzą, że dla lekarzy to jak łyk świeżego powietrza.
Drudzy z przerażeniem patrzą na plany dyrekcji. Prof. Andrzej Matyja, jedyny z kilkunastoosobowej rady społecznej Rydygiera, głosował przeciw komercjalizacji. Nie owija w bawełnę. - Minister wcale nie gwarantuje środków na całkowite oddłużenie placówki - mówi - Konsekwencje komercjalizacji zatem mogą być straszne. Szpital może w przyszłości zrezygnować z nierentownych oddziałów, które spółce się nie opłacają - dodaje.
więcej w Polska - Gazeta Krakowska:
http://www.polskatimes.pl/gazetakrakowska/krakow/149700,rydygier-jako-fi...

