Zatrudnienie w administracji ma być mniejsze o 10 procent. I tańsze o 8 procent. Zmiana nie dotyczy samorządów - czytamy w Rzeczpospolitej.
Propozycje zakładają zmiany w niemal 3,5 tys. jednostek administracji.
Do końca przyszłego roku ma się zmniejszyć zatrudnienie w administracji rządowej, ZUS, KRUS, NFZ, agencjach rządowych i innych funduszach celowych co najmniej o 10 proc.
Każdy szef ministerstwa, urzędu wojewódzkiego, agencji rządowej czy funduszu ma do 1 lutego przekazać premierowi informację, ilu zatrudnia ludzi, na ilu etatach i ile wynosi u niego fundusz płac oraz ”o liczbie pracowników objętych racjonalizacją”. Cięcie powinno uwzględniać ”konieczność zwiększenia efektywności wykonywania przez jednostkę zadań i zmniejszenia środków wydatkowanych na wynagrodzenia w tej jednostce”.
Tak ma się zacząć rządowy plan racjonalizacji zatrudnienia w administracji w 2010 i 2011 r. Jego efektem mają być oszczędności dla sektora finansów publicznych: 0,27 – 0,43 mld zł w 2010 r., ok. 1,26 mld zł w 2011 r. i ok. 1,2 mld zł w dwóch kolejnych latach.
Więcej w Rzeczpospolitej:
http://www.rp.pl/artykul/348765.html

