Biuro Krystyny Barbary Kozłowskiej, rzecznika praw pacjenta co miesiąc ma 1,6 tys. Interwencji, a oprócz tego 900 od rzeczników pracujących w szpitalach psychiatrycznych. To aż dwa razy więcej niż przed majem zeszłego roku, kiedy funkcjonowało Biuro Praw Pacjenta przy ministrze zdrowia - informuje Rzeczpospolita.
Rzecznik praw pacjenta po otrzymaniu skargi występuje o wyjaśnienia do szpitala czy przychodni. Informuje placówkę, jak powinna się zachować, by działać zgodnie z prawem. - Mogę też się zwrócić do właściwego organu nadrzędnego z wnioskiem o zastosowanie przepisów. A także wystąpić do świadczeniodawcy o wyciągnięcie konsekwencji służbowych wobec pracownika, który zachował się nieprawidłowo - mówi Krystyna Barbara Kozłowska.
Wiele skarg dotyczy braku dostępu do dokumentacji medycznej, na ograniczony dostęp do leczenia. Do rzecznika trafiają skargi wynikające ze złej komunikacji między pacjentem a lekarzem. - Przymierzamy się do zaproponowania Ministerstwu Zdrowia projektu ustawy, która zmieni nasz system odszkodowań dla pacjentów oskrżających lekarzy o błędy. Dobry byłby system szwedzki, w którym pacjent dostaje co prawda niższe odszkodowanie, ale nie musi udowadniać winy lekarzom przed sądem. Niepokojące jest, że w Polsce ta sfera ulega amerykanizacji: sprawy odszkodowań biorą w swoje ręce prawnicy - Krystyna Barbara Kozłowska.

