Jeszcze tylko do końca marca NFZ będzie płacił za tomografię pacjentów skierowanych przez lekarza rodzinnego. Później wszyscy chorzy będą musieli przynieść skierowanie od specjalisty,
inaczej nici z badania - podaje Rzeczpospolita za dziennikiem "Metro.
Od początku roku szpitale alarmowały, że pacjentów czekają kolejne kłopoty: ci, których na tomografię czy rezonans wysłał lekarz rodzinny, muszą dostarczyć nowe skierowanie od specjalisty.
Inaczej NFZ nie zapłaci za badanie, bo od stycznia zmienił zasady finansowania. O tej zmianie zasad np. wrocławski Akademicki Szpital Kliniczny musiał zawiadomić kilkuset pacjentów, którzy zapisali się na badanie jeszcze w zeszłym roku. - Ograniczenia są sensowne, ale nie można z dnia na dzień unieważniać legalnie wystawionych skierowań i skazywać chorych na dodatkowe kłopoty - mówi gazecie wicedyrektor lecznicy Piotr Nowicki.

