TELEMEDICUS.PL



"Rz": Chcieli, ale nie obniżą wynagrodzeń komorników?

Rządowy projekt ograniczenia zarobków komorników popierała nawet opozycja. Dlaczego utknął w Sejmie? – Z tak silnym lobbingiem, jak ze strony komorników, jeszcze się nie spotkałam, odkąd jestem w Sejmie, a jestem już drugą kadencję – powiedziała „Rz” posłanka PiS Iwona Arent. – To były naciski na ekspertów, straszenie Trybunałem Konstytucyjnym.

W Polsce jest ok. 800 komorników. Jakie kwoty ściągają? Nie wiadomo, nie ma takich statystyk. O ich wynagrodzeniach krążą legendy. Ostatnio w związku z usunięciem kupców z hali KDT w Warszawie komornik miał zarobić 600 tys. zł – taki przykład w dyskusjach podawali posłowie.

W zgłoszonym w marcu rządowym projekcie znalazły się rewolucyjne rozwiązania. Jednym z nich jest propozycja, by w przypadku egzekucji od biedniejszych dłużników, np. z zasiłków dla bezrobotnych czy stypendiów, pobierać od nich opłatę komorniczą w wysokości 8 proc. (teraz w przypadku takich osób wynosi ona 15 proc.).

W lipcu podkomisja przyjęła rządowe propozycje. – Przegłosowała w całości projekt rządowy. Uznaliśmy, że rozwiązania dotyczące miarkowania opłat, czyli powiązania ich z nakładem pracy komornika, są dobre – mówi „Rz” jej przewodnicząca Lidia Staroń z PO.

Miesiąc później nastąpił nieoczekiwany zwrot. Posłowie zaczęli zgłaszać wątpliwości, np. że projekt może być niezgodny z konstytucją, a kancelarie komornicze mogą upaść. Nowelizacją zajmowała się wówczas Sejmowa Komisja Sprawiedliwości.

 

Rzeczpospolita, 08.12.2009