Zakładam ten wątek, po to, aby rozpocząć dyskusję nad paradoksami w systemie zdrowotnym.
Dużo mówi się o "uszczelnianiu" systemu zdrowotnego, o konieczności wprowadzenia mechanizmów rynkowych, wprowadzenia ubezpieczeń prywatnych i dodatkowych. A może wystarczyłoby poprawiać obecny system, a nie wywracać go do góry nogami?
Ja zaczynam:
1. gdyby skrócić kolejki do operacji chirurgicznych, można byłoby paradoksalnie sporo pieniędzy oszczędzić. Przykład - znajomy czeka już na operację 5 miesięcy, w tym czasie jest na zwolnieniu lekarskim, zasiłek płaci mu ZUS (całkiem spora to kwota, bo i kolega nieźle zarabia). Gdyby tak poczekał nie 5 miesięcy, a kilka tygodni, to można byłoby zaoszczędzić niezłe pieniądze i przeznaczyć je na sfinansowanie kilku takich operacji u innych pacjentów! Czysty zysk!

