W czerwcu do gabinetów lekarskich przyszło pismo z NFZ. Fundusz polecił "świadczeniodawcom" sprawdzać, czy tworzony przez pracowników NFZ Centralny Wykaz Ubezpieczonych jest aktualny. - Mamy leczyć, a nie wypełniać papierki - informuje lubelska "Gazeta Wyborcza".
CWU to spis wszystkich osób objętych ubezpieczeniem zdrowotnym. Figurują w nim także osoby ze statusem "nieubezpieczony". Wykaz jest sporządzany przez Narodowy Fundusz Zdrowia na podstawie danych z ZUS i KRUS.
Choć Fundusz sporządza CWU na swoje potrzeby, to ma stałe problemy z jego aktualizacją. Jak przyznaje Karol Ługowski, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału NFZ, w czerwcu w województwie w CWU figurowały 53 tysiące "nieubezpieczonych". - Taką liczbę powodują migracje i emigracje, błędy pracodawców dokonujących zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego pracowników i członków ich rodzin, niedopełnienie obowiązku zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego członków rodziny, błędy w przekazie danych pomiędzy ZUS, KRUS i NFZ - wylicza Ługowski.
Nieścisłości w wykazie powodują, że ktoś jest leczony za darmo, choć nie powinien z tego skorzystać lub odwrotnie.
ZUS odsuwa od siebie odpowiedzialność za błędy w CWU. - Przekazujemy dane o ubezpieczonych do Narodowego Funduszu Zdrowia na bieżąco - przekonuje Wojciech Andrusiewicz z centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie.
Skoro tak, to NFZ znalazł sposób. Polecił sprawdzać lekarzom, czy każdy pacjent ma zaświadczenie o ubezpieczeniu. W efekcie lekarze toną w papierach.


nic nowego
NFZ jak tylko może zrzuca pracę na świadczeniodawców, dzięki czamu przyjęcie pacjenta w przychodni w której pracuję nie trwa juz 20 min a 45, a ponad połowa tego czasu to czas stracony na bieżące wprowadzanie kuponu do komputera oraz rozliczanie się włąśnie z ubezpieczeniem.
Fundusza ustawił się w wygodnej sytuacji. ogłaszają wykonanie polecenia, po czym dostają gotowe informacje których nikt z ich pracowników już nie musi weryfikować bo wszystkim zajmujemy się my - ostatni szczebel tej drabiny biurokratycznej. i to nam się obrzywa, dlaczego pacjent nie zgłosi się ze skargą do funduszu czy izby lekarskiej? bo najłatwiej i pacjentom i funduszowi zrzucić to wszystko na barki pracowników ZOZ lub NZOZ
NFZ kolos na glinianych nogach
Pracowałam w tej instytucji i dokładnie wiem jak ona funkcjonuje. Właściwie powinnam napisać "nie funkcjonuje". Teraz pracuję w biznesie. I powiem, że gdyby jakakolwiek prywatna firma tak pracowała jak NFZ, to pół roku by nie przetrwała na rynku. Konkurencja jest niezbędna, nawet jeżeli musiałoby to więcej kosztować podatnika, bo w konsekwencji wyszłoby mu to NA ZDROWIE.