W Podkarpackim Szpitalu Wojewódzkim w Krośnie wprowadzenie ewidencji czasu pracy tak wzburzyło lekarzy, że 118 z nich złożyło wypowiedzenia z pracy. Również w szpitalach Przemyślu i Wałbrzychu lekarze zagrozili zwolnieniami z powodu zainstalowania elektronicznych rejestratorów obecności w pracy.
Powyższe zdarzenia mogą być wzorcowym przykładem oporu przed nadchodzącymi zmianami w funkcjonowaniu systemu ochrony zdrowia w Polsce. Zmianami, polegającymi generalnie na prywatyzacji większości podstawowych jednostek służby zdrowia, jakimi są szpitale i
stopniowym urynkawianiu usług świadczonych przez te podstawowe jednostki systemu ochrony zdrowia. Niewidzialna ręka rynku spowoduje właściwą wycenę pracy zatrudnionego w lecznicach personelu. Ale też, wraz z postępującym urynkowieniem, nastąpi przeniesienie do szpitali standardów lojalności, dyscypliny i wykorzystania czasu pracy, znanych z innych sfer gospodarki rynkowej.
W nowych warunkach zmieni się status kierownictwa prywatnej lecznicy i jego odpowiedzialność wobec właściciela, w tym również materialna, za powodzenie przedsiębiorstwa (specyficznego wprawdzie, niemniej jednak przedsiębiorstwa!). Dyrektor szpitala stanie się menadżerem, funkcjonującym w warunkach twardego finansowania. Na konkurencyjnym (miejmy nadzieję!) rynku ochrony zdrowia, gdzie populistyczne sentymenty wyceniane będą bardzo nisko. Podstawowym
zadaniem sprawnego menedżera szpitala funkcjonującego w warunkach rynkowych będzie optymalizacja wykorzystania zasobów oddanych mu do dyspozycji, a przede wszystkim zasobu podstawowego – kadry pracowników. Decyzje dyrektorów szpitali w Krośnie, Przemyślu i Wałbrzychu świadczą o właściwym zrozumieniu istoty nadciągających zmian w zakresie zadań współczesnego menedżera służby zdrowia.
Miejmy nadzieję, że poprawa dyscypliny pracy będzie wstępem do stopniowego podnoszenia w szpitalach kultury pracy, polegającej między innymi na pełnym i wzajemnym zrozumieniu obowiązków obydwu stron. Akceptacji choćby tej oto banalnej zasady, że jeżeli pracodawca płaci dobrze i terminowo, ma prawo żądać od pracownika całkowitego zaangażowania, w pełnym wymiarze czasu pracy. Bez przyzwolenia na pracę byle jaką. Ma prawo żądać skupienia się personelu na realizacji Przysięgi Hipokratesa w stosunku do każdego pacjenta, bez warunków wstępnych i ograniczeń. W kulturze pracy mieści się bowiem również zwyczajna pracownicza przyzwoitość.

