TELEMEDICUS.PL



"GW": Ten szpital bankrutuje

Przekształcenie szpitala w Pabianicach w spółkę miało być dla niego ostatnią deską ratunku. Z zadłużonej na ponad 100 mln zł lecznicy od roku nie wychodził komornik. Razem z urzędem skarbowym formalnie zajął cały szpitalny sprzęt. W każdej chwili mógłby zabrać aparaturę i stoły operacyjne. Nie robi tego, bo wie, że zupełnie sparaliżowałby dłużnika - czytamy w Gazecie Wyborczej.

Szpital zalegał z wypłatą pensji. Gdy trzeba, lekarze potrafią załatwić leki za darmo od znajomych przedstawicieli firm farmaceutycznych (najczęściej próbki przeznaczone do promocji specyfiku).

I taka sytuacja mogłaby trwać jeszcze długo, bo prawo nie przewiduje upadku szpitala działającego jako tzw. Samodzielny Zakład Opieki Zdrowotnej.

1 listopada decyzją rady miasta szpital stał się spółką Pabianickie Centrum Medyczne. Teraz już może upaść.

Pabianickiemu szpitalowi najbardziej zaszkodziły błędy popełnione przy komercjalizacji przez prezydenta miasta i jego współpracowników.

•  Przed przekształceniem nie przeprowadzono restrukturyzacji. Spółka pracuje tak samo - zamiast zarabiać, będzie przynosić straty, podobnie jak „stary” szpital, który co miesiąc zwiększał długi o 100 tys. zł.

•  Urząd miasta nie dał spółce żadnych pieniędzy na rozpoczęcie działalności.

•  Kapitał zakładowy to zaledwie 150 tys. zł. Dla porównania: kilkakrotnie mniejszy szpital w Wieruszowie miał kapitał prawie dziesięć razy większy. Przy takiej kwocie żaden bank nie da spółce kredytu. Groźniejsze jest jednak to, że zobowiązania spółki nie mogą przekroczyć wysokości kapitału zakładowego, więc jeśli dostanie ona fakturę na 151 tys. i nie będzie mogła jej zapłacić - musi ogłosić upadłość.

Gazeta Wyborcza, 12.11.2009