Trudno wyobrazić sobie dalej idący uszczerbek na zdrowiu - ocenił wczoraj poznański sąd w sprawie chłopca, u którego wycięcie migdałków zakończyło się uszkodzeniem mózgu. I przyznał rekordowe odszkodowanie - 2,4 mln. zł i rentę 6 tys. zł. Czytamy w Gazecie Wyborczej.
W maju 2004 r. 4-latek przyjechał do szpitala dziecięcego im. Krysiewicza w Poznaniu na wycięcie migdałków. Był w pełni zdrowy. Podczas zabiegu doszło do niedotlenienia mózgu. Chłopiec nie mówi, nie chodzi, nie jest w stanie chwycić nic do ręki. Pewne jest, że jego stan już się nie poprawi.
Więcej w Gazecie Wyborczej:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6936357,2_4_mln_zl_odszkodowania_za_uszkodzenie_mozgu.html
Gazeta Wyborcza, 18.08.09

