Większość krajów Unii Europejskiej wciąż boryka się z recesją, tymczasem Polska gospodarka ma się zaskakująco dobrze. Nie dość, że odnotowujemy dodatnie tempo wzrostu, to jeszcze coraz więcej sygnałów świadczy o tym, że szybciej wychodzimy ze spowolnienia. - Przez ostatnie dwa-trzy miesiące praktycznie wszystkie wskaźniki okazują się lepsze od oczekiwań - cieszy się Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku, czytamy w Gazecie Wyborczej.
Ożywienie zaczyna się w firmach. Po kiepskim pierwszym półroczu menedżerowie spoglądają w przyszłość z coraz większym optymizmem. Zbierają zamówienia, cieszą się z produkcji, która w końcu przestaje spadać. Coraz więcej sprzedają za granicę.
Przeciętny Kowalski pewnie nie czuje, że gospodarka wyraźnie odbiła od dna. W końcu bezrobocie rośnie, zatrudnienie w firmach spada, podwyżkę ciężko wywalczyć. Ekonomiści przekonują jednak, że i tu jest lepiej. Bo jeszcze kilka miesięcy temu prognozy były katastroficzne.

