TELEMEDICUS.PL



"GW": Długie kolejki do specjalistów

Każdy obłożnie chory będzie leczony, ale NFZ nie pozostawia złudzeń: 2010 to rok kryzysu finansowego, dlatego wydłużą się terminy oczekiwania, np. na rehabilitację czy małe zabiegi chirurgiczne, a już zdobycie skierowania do sanatorium graniczyć będzie z cudem - informuje "Gazeta Wyborcza". 

Gdyby tegoroczny budżet małopolskiego oddziału NFZ porównać do tego z ubiegłego roku, to wydaje się, że nie jest tak źle: pieniędzy jest więcej (4 467 480 tys. zł do 4 335 666 tys. zł w ub.r.). Niestety, te dodatkowe 131 mln zł nie przełożą się na lepszą opiekę medyczną. Może jednak polepszy się dostęp do leczenia i terapii drogimi lekami - to dobra wiadomość dla pacjentów onkologicznych.
Oczywiste jest, że NFZ zapłaci za porody, leczenie dzieci, za oddziały intensywnej terapii, zawały serca. Na inne rodzaje świadczeń pieniędzy w 2010 r. będzie mniej. Już dziś wiadomo, że ze względu na ich brak pacjenci będą odsyłani do kolejek z: oddziałów chirurgii jednego dnia; z gabinetów rehabilitacji; z gabinetów stomatologicznych.
Ponadto zmniejszają się nakłady na lecznictwo uzdrowiskowe, w tym roku na wczasy za publiczne pieniądze może liczyć co druga osoba z tych, które się o to starają; - trudniej będzie o sfinansowanie wózka inwalidzkiego czy innych ortopedycznych przyrządów; - wydłużą się kolejki do poradni specjalistycznych, np. na wizyty u dermatologa czy gastroenterologa.
 

Gazeta Wyborcza, 08.02.2010