Aż pół miliarda złotych może w nadchodzącym roku zabraknąć śląskiemu oddziałowi NFZ-etu na leczenie chorych - informuje Gazeta Wyborcza Katowice.
Mimo krytycznej oceny większość dyrektorów przychodni i szpitali zdecydowała się na podpisywanie kontraktów na przyszły rok. Zrobili to, mimo że mniejsze kontrakty popchną ich w długi. To szczególnie kłopotliwe w przypadku szpitali, które albo już przekształciły się w spółki, albo są w trakcie. Gminy nie będą już mogły tak łatwo brać ich długów na siebie. Jedyna nadzieja w tym, że skończy się kryzys i zmniejszy bezrobocie. Wtedy wpływy ze składki zdrowotnej będą większe od planowanych.
Gazeta Wyborcza Katowice, 28.12.2009

