TELEMEDICUS.PL



"GW": Bałagan z becikowym

Tysiące rodziców, którzy po 1 listopada starają się o wypłatę becikowego, wpadają w urzędniczą pułapkę. Powód? Resorty zdrowia oraz pracy i polityki społecznej odmiennie interpretują nowe zasady wypłacania tych świadczeń. I wprowadzają wszystkich w błąd - czytamy w Gazecie Wyborczej.

- To bardzo czytelne rozporządzenie - wyjaśnia autorka przepisu, minister zdrowia Ewa Kopacz i tłumaczy, że jej rozporządzenie nie obejmuje kobiet, które już urodziły dziecko lub są w ciąży dłużej niż 10 tygodni.

Natomiast urzędnicy ośrodków pomocy społecznej, do których przychodzą rodzice starający się o becikowe, od 1 listopada wymagają zaświadczeń od wszystkich matek, zgodnie z wytycznymi resortu pracy i polityki społecznej. Wszystkie MOPS-y powołują się na interpretację resortu Jolanty Fedak.

- Dochodzą do nas sygnały, że jest w tej sprawie sporo zamieszania - mówi Bożena Diaby. Jesteśmy w kontakcie z ministerstwem zdrowia, jeżeli urzędnicy z resortu udowodnią nam, że źle interpretujemy przepis, to nie będziemy się opierać i wprowadzimy zmiany - zapewnia.

Gazeta Wyborcza, 04.11.2009