Przedsiębiorcy będą mieli mniej czasu na przystąpienie do postępowania odwoławczego. Zamawiający albo odwołujący będzie mógł kwestionować przystąpienie do postępowania arbitrażowego. Wykonawca popierający zamawiającego będzie mógł wnieść sprzeciw, gdy zamawiający uwzględni odwołanie. Informuje Gazeta Prawna.
Po wejściu w życie nowych przepisów przedsiębiorcy będą mieli mniej czasu na przystąpienie do postępowania odwoławczego. Zamawiający albo odwołujący będzie mógł kwestionować przystąpienie do postępowania arbitrażowego. Wykonawca popierający zamawiającego będzie mógł wnieść sprzeciw, gdy zamawiający uwzględni odwołanie. Pogorszy się sytuacja wykonawców w postępowaniu odwoławczym przez arbitrażem w zamówieniach publicznych.
Przedsiębiorcy na przystąpienie będą mieli tylko trzy dni od chwili otrzymania kopii odwołania wniesionego już przez innego wykonawcę. Tymczasem dziś przystąpienie można wnieść aż do czasu otwarcia posiedzenia arbitrów. Wykonawca, przystępując do podstępowania odwoławczego, będzie musiał się opowiedzieć po jednej ze stron (wspierając zamawiającego albo odwołującego).
– Zgłoszenie przystąpienia, podobnie jak wniesienie odwołania, będzie wymagało zachowania formy pisemnej lub elektronicznej z podpisem kwalifikowanym. Z uzasadnienia wynika, że dla zachowania terminu nie wystarczy złożenie pisma w placówce pocztowej – wskazuje Małgorzata Stachowiak, prawnik z Grupy Doradczej Sienna.
Nowym rozwiązaniem w postępowaniu odwoławczym będzie sprzeciw. Co do zasady przystępujący będzie mógł dokonywać tylko czynności, które nie będą sprzeczne z czynnościami strony, do której przystąpił. Będzie jednak wyjątek: przystępujący po stronie zamawiającego będzie miał możliwość wniesienia sprzeciwu wobec uwzględniania przez zamawiającego odwołania.
Wiecej w Gazecie Prawnej:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/346899,zamowienia_publiczne_tylko_...

