TELEMEDICUS.PL



"GP": Lekarz może domagać się zadośćuczynienia za brak wolnego po dyżurach

Lekarze nie muszą udowadniać, że doznali uszczerbku na zdrowiu, domagając się zadośćuczynienia za pracę ponad limit. Dyrektorzy szpitali obawiają się, że ostatni wyrok Sądu Najwyższego spowoduje wzrost liczby pozwów cywilnych lekarzy. Nie chcąc łamać przepisów o czasie pracy, dyrektorzy szpitali namawiają specjalistów do przechodzenia na kontrakty - czytamy w Gazecie Prawnej.

Z wyroku Sądu Najwyższego z 24 czerwca tego roku (sygn. akt II PK 287/08) wynika, że domaganie się zadośćuczynienia przez lekarzy to jedyny sposób na uzyskanie pieniędzy od szpitali za brak wolnego po dyżurach.

Sąd uznał bowiem, że szpital nie może udzielić lekarzom skumulowanego czasu wolnego od pracy za brak należnego wcześniej odpoczynku. Jego zdaniem, takie działanie jest sprzeczne z prewencyjnym charakterem przepisów unijnej dyrektywy, która reguluje czas pracy, a także odpoczynku lekarzy. Nie ma również, jak podkreśla SN, podstawy prawnej do wypłacania lekarzom rekompensaty za niewykorzystany czas wolny. W przypadku nieprzestrzegania przez szpital norm czasu pracy, lekarze mają bowiem prawo do rozwiązania z nim umowy bez wypowiedzenia lub po prostu odmówić wykonywania pracy bez prawa do odpoczynku.

– To orzeczenie potwierdza po raz kolejny, że dyrektywy UE w sprawie czasu pracy lekarzy mają bezpośrednie zastosowanie, ponieważ Polska jako państwo należące do UE nie wdrożyło w pełni w odpowiednim czasie przepisów o czasie pracy do prawa krajowego – podkreśla Wojciech Kozłowski, radca prawy w Kancelarii Salans.

Gazeta Prawna, 20.08.09