Minister zdrowia Ewa Kopacz poinformowała dziś, po pierwszej części posiedzenia Krajowego Komitetu ds. Pandemii Grypy, że sytuacja w Polsce nie daje powodów do niepokoju i wszczynania alarmu, czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Według resortu zdrowia, w tej chwili mamy do czynienia przede wszystkim z grypą sezonową, i znacznie mniej licznymi przypadkami choroby spowodowanej wirusem A/H1N1, zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce. Kopacz zaznaczyła, że przypadki grypy A/H1N1 odnotowane w naszym kraju dotąd przebiegały łagodnie i nie były śmiertelne. Szczyt zachorowań ma nastąpić między styczniem a marcem.
Wiceminister zdrowia Adam Fronczak poinformował, że resort prowadzi negocjacje z trzema firmami, które mogą dostarczyć na polski rynek szczepionkę przeciw grypie A/H1N1.
"Nie wiemy, jakie mogą być tzw. późne skutki używania tej szczepionki, ponieważ o tym firmy nie mówią. Obowiązkiem każdego rządu jest przede wszystkim zabezpieczenie zdrowotne obywateli. A więc rekomendowanie takich preparatów, które są bezpieczne i takie, które powodują, że uzyskujemy tzw. pozytywny efekt" - powiedziała Kopacz.

