W sierpniu tego roku media jako sensację dnia przekazywały informację o przyznaniu przez Poznański Sąd Okręgowy rekordowej kwoty 2,4 mln zł odszkodowania i renty w wysokości 6 tys. zł. miesięcznie za ewidentny błąd w sztuce lekarskiej. Tak wysokiego odszkodowania w Polsce jeszcze nie było.
Fakt te
n został powszechnie przyjęty z satysfakcją, jako przestroga dla medyków, którzy swoim niedbalstwem mogą doprowadzić do tragedii. Podniosło się też sporo głosów, że odszkodowanie wcale nie jest za wysokie, że uszczerbek finansowy powinna ponieść bezpośrednio winna zdarzenia lekarka, że ukarana powinna zostać również dyrekcja szpitala. Warto sobie postawić pytanie, czy mamy do czynienia z pojedynczym przypadkiem czy też początkiem zmiany funkcjonującego od dawna w ochronie zdrowia status quo, polegającego na tym, że za cenę braku podmiotowości pacjentów, lekarze otrzymywali przyzwolenie na bylejakość swojej pracy? Czyżby to był początek końca demoralizującego systemu, przyzwalającego na dorabianie na kilku etatach a także „na boku”, w ramach kompensaty za niskie wynagrodzenia w publicznej służbie zdrowia?
wyrozumiałości społecznej dla błędów w sztuce lekarskiej. Możliwe też, że poszkodowani pacjenci znajdą liczniejszych sojuszników w (niedostatecznie przecież wynagradzanych!) sędziach, którzy ulegną twardej logice argumentacji, że dobrze uposażony lekarz nie ma prawa do niedbalstwa. Jeżeli prawdziwe są szacunki, że na skutek błędów i wypadków medycznych w Polsce każdego roku choruje 20 000 - 30 000 osób, możemy mieć do czynienia z prawdziwą „bombą” pretensji, o dużej skali rażenia.
zeniowe poszkodowanych mogą, niestety, wywołać wzrost stawek ubezpieczeń od odpowiedzialności cywilnej lekarzy, co z pewnością w taki, czy inny sposób odczują wszyscy pacjenci. Miejmy nadzieję, że będzie to okres przejściowy i - podobnie jak to miało miejsce w USA – nastąpi zmniejszenie liczby błędów lekarskich, a zatem również ryzyka finansowego, ponoszonego przez towarzystwa ubezpieczeniowe.
kultury pracy personelu medycznego, może pojawić się niszcząca żądza zawiści i odwetu. Lekarski dobrobyt może ożywić upiory, znajdujące bogatą pożywkę w licznych upokorzeniach, doznawanych w przeszłości na każdym etapie leczenia, w tym również poprzez (jakże często nieszczere!) „dowody wdzięczności”."grafika pochodzi ze strony: http://www.sxc.hu"

