W marcu tego roku wprowadzono reformę systemu zdrowotnego w USA. Reforma ma zarówno zwolenników, ale również wielu przeciwników wśród republikanów i innych osób przyzwyczajonych przez wieki do wolności i odpowiedzialności za swój los. Przeciwnicy uważają, że reforma prowadzi nieodwracalnie do powstania socjalizmu.
USA wbrew pozorom wydaje bardzo dużo publicznych pieniędzy na ochronę zdrowia, bo aż około 8% swojego PKB (dla porównania Niemcy wydają ok. 11% swojego PKB). Drugie tyle pochodzi z prywatnych kieszeni, a w Niemczech na przykład już tylko 2,5%. Są specjaliści (na przykład z firmy konsultingowej McKinsey), którzy uważają, pomimo tak wysokich nakładów, że USA posiada najbardziej efektywny system zdrowotny świata. Trochę to dziwna teza, ponieważ w USA wykonuje relatywnie mało procedur i w porównaniu do krajów europejskich w USA jest mało lekarzy i łóżek szpitalnych.

Demokratyczna przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi przedstawiła w czwartek końcowy projekt ustawy o reformie opieki zdrowotnej - kluczowy element programu prezydenta Baracka Obamy, czytamy w Pulsie Biznesu.