W kwietniu minie rok, odkąd ruszył prestiżowy dla resortu zdrowia i rządu program "Ratujemy polskie szpitale", polegający na przekształcaniu lecznic publicznych w spółki, zwany planem B. Rząd oferował pieniądze na spłatę długów, a szpital miał opracować program naprawczy. Po zmianach placówka wciąż miała podlegać samorządowi. Ale - w przeciwieństwie do szpitala publicznego - nie mogła się już bezkarnie zadłużać, bo rozliczane z tego byłyby jej władze. Szpital-spółka mógłby też zarabiać np. popołudniami lecząc chorych za pieniądze - informuje METRO.

