Udział ochrony zdrowia w wydatkach publicznych musi wzrosnąć przynajmniej do średniego poziomu w UE, czyli z 4,5 proc. PKB do 7–8 proc., pisze Dziennik Gazeta Prawna cytując Macieja Dercza, eksperta ds ochrony zdrowia.
Udział ochrony zdrowia w wydatkach publicznych musi wzrosnąć przynajmniej do średniego poziomu w UE, czyli z 4,5 proc. PKB do 7–8 proc., pisze Dziennik Gazeta Prawna cytując Macieja Dercza, eksperta ds ochrony zdrowia.

Dyskusje o finansowaniu służby zdrowia i właściwym podziale posiadanych zasobów stoją często na bardzo niskim poziomie merytorycznym. Temperatura dyskusji bliższa bywa histerii aniżeli racjonalnego dialogu. Niemal każdy kolejny spór, dotyczący rozmiarów koniecznych cięć w służbie zdrowia, wykazuje głębokie przywiązanie do bezrefleksyjnego założenia, że życie i zdrowie ludzkie jest bezcenne. W wymiarze etycznym to prawda. Tymczasem nasze poglądy etyczne w zderzeniu z koniecznością podejmowania decyzji na gruncie realnym, muszą przejść istotną metamorfozę. Nie mogą być rozważane na gruncie narzędzi etycznych lecz ekonomicznych. W każdym, nawet najbogatszym kraju, szczytna idea ratowania i przedłużania życia ludzkiego za wszelką cenę musi bowiem zmierzyć się z problemem ograniczoności zasobów finansowych przeznaczonych na ten cel. Trywialną prawdą jest przecież to, że żadne społeczeństwo nie byłoby skłonne przeznaczyć całego PKB na ochronę zdrowia. Na luksus zaspokojenia wszystkich potrzeb zdrowotnych nie mogą sobie pozwolić rządy najbogatszych państw świata. Dylematu opłacalności ratowania ludzkiego życia i zdrowia nie da się uniknąć, niezależnie od tego, czy na ochronę zdrowia przeznaczymy 6%, 9%, czy też 12% PKB.
O zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia zaapelowali do premiera Donalda Tuska uczestnicy X Krajowego Zjazdu Lekarzy, który odbywała się w Warszawie - informuje Dziennik Gazeta Prawna.
Większość krajów Unii Europejskiej wciąż boryka się z recesją, tymczasem Polska gospodarka ma się zaskakująco dobrze. Nie dość, że odnotowujemy dodatnie tempo wzrostu, to jeszcze coraz więcej sygnałów świadczy o tym, że szybciej wychodzimy ze spowolnienia. - Przez ostatnie dwa-trzy miesiące praktycznie wszystkie wskaźniki okazują się lepsze od oczekiwań - cieszy się Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku, czytamy w Gazecie Wyborczej.
Połowa polskich rodzin korzysta z prywatnej opieki zdrowotnej opłacanej z własnych środków. Od kilku lat nie rośnie jednak liczba osób korzystających z abonamentowych usług medycznych - informuje Dziennik Gazeta Prawna.
Rzeczpospolita publikuje wywiad z dr Adamem Kozierkiewiczem, ekspertem ochrony zdrowia. Publikujemy jego fragmenty. Więcej w dzisiejszej Rzeczpospolitej.
Czy zastanawiacie się czasami skąd te nieustające kłopoty finansowe szpitali, dlaczego lekarze domagają się wyższych wynagrodzeń skoro ponoć zarabiają już lepiej od prawników? Mnie to nie dziwi, bo nie może być dobrze skoro nakłady na ochronę zdrowia są jedne z najniższych w Europie.

Nawet Czechy i Węgry więcej od nas przeznaczają na ochronę zdrowia - i to zdecydowanie więcej!
Rząd rozważa zawieszenie na dwa lata progów ostrożnościowych, wynika z informacji „Rz”. To efekt fatalnej sytuacji budżetu w 2010 roku i ryzyka przekroczenia 55 proc. długu do PKB. Opozycja mogłaby poprzeć zmiany w prawie, ale pod warunkiem programu reform fiskalnych, czytamy w Rzeczpospolitej.
Co trzeci Europejczyk może zostać zarazić się wirusem świńskiej grypy. Inne badania wykazują nielepsze prognozy: PKB Niemiec może zmniejszyć się w najgorszym razie nawet o 40 miliardów EURO! - informuje WELT ON LINE.![]()
"Ministerstwo finansów nie doszacowało dziury w przyszłorocznych budżetach samorządów - pisze Rzeczpospolita. Według gazety, wpłynie to na wzrost długu publicznego.