W tym roku szpitale znów czeka batalia z NFZ o zapłatę nadwykonań. Niektóre placówki nie dostały jeszcze pieniędzy za 2009 rok - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
W tym roku szpitale znów czeka batalia z NFZ o zapłatę nadwykonań. Niektóre placówki nie dostały jeszcze pieniędzy za 2009 rok - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Czy pieniądze za nadwykonania z NFZ powinny być przeznaczone w części na wynagrodzenia dla pracowników szpitala? Kiedyś był chyba taki przepis. Czy nadal tak jest?
Coraz więcej spraw o nadwykonania przed sądamiKolejne szpitale kierują sprawy do sądów przeciw NFZ o zapłatę za ubiegłoroczne nadwykonania. Chodzi o takie świadczenia, które szpitale wykonywały, mimo że wyczerpały limit określony w kontraktach z Funduszem - informuje Dziennik Gazeta Prawna.
Szpitale z Dolnego Śląska domagają się zapłaty za nadwykonania warte ok. 100 mln zł, pisze Gazeta Wyborcza.Najwięcej dotyczy zabiegów wykonanych na oddziałach chirurgii ogólnej oraz internie - po około 11 mln zł, pediatrii 7 mln zł, kardiologii - ponad 5,5 mln zł oraz ortopedii - niecałe 5 mln zł. Z końcem marca dolnośląski oddział NFZ przygotował bilans finansowy za 2009 rok.
Podlaskie, Opolskie i Lubelskie to regiony, które zapowiadają lub składają pozwy przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia o zapłatę za zabiegi, które zostały wykonane w 2009 roku, choć ich limit się wyczerpał.Białostocki oddział NFZ wypłacił za usługi wykonane ponad limit 33 mln zł, ale brak mu kolejnych ponad 50 mln zł.
Szpitale muszą upominać się w sądzie o pieniądze za świadczenia, których udzielają pacjentom, mimo że wyczerpały limity określone w kontrakcie. Pierwszy w tym roku proces szpitala przeciwko NFZ rozpocznie się w kwietniu. Będzie dotyczył ubiegłorocznych nadwykonań. Placówka domaga się ponad 1,8 mln zł - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna tylko szpitale w niektórych województwach mogą liczyć na to, że NFZ zapłaci im za zeszłoroczne świadczenia wykonane ponad limit. Większość musi się domagać pieniędzy przed sądem.
NFZ nie chce zapłacić za nadwykonania. Dlatego szef bydgoskiego szpitala miejskiego zagroził funduszowi sądem. Gra toczy się o
pięć milionów złotych. Co ciekawe złożenia pozwów nie wykluczają szefowie pozostałych bydgoskich szpitali.
Jeszcze siedem szpitali nie podpisało aneksów na bieżący rok. We wtorek do NFZ-etu zgłoszą się dyrektorzy szpitali psychiatrycznych, którzy chcą walczyć jeszcze o zmianę wyceny punktów. O pieniądze za pacjentów przyjętych w poprzednich latach szpitale walczą w sądzie - informuje Gazeta Wyborcza Rzeszów.
Narodowy Fundusz Zdrowia policzył, ile pieniędzy jest w stanie zapłacić szpitalom za ubiegłoroczne nadwykonania. Na ich konta trafią 33 mln zł. To mało. Efekt? Szpital w Łomży między innymi z tego powodu rozpoczął zwolnienia - informuje "Gazeta Wyborcza".